poniedziałek, 16 maja 2016

Mój Pierwszy Półmaraton

zdjęcie z przekroczenia mety, dzięki uprzejmości Marek Majewski

Ok, zrobiłam to :-) Przebiegłam swój pierwszy oficjalny półmaraton i zajęło mi to 01:59:05 :-) I chociaż biegałam już podobne dystanse, bieg zorganizowany to zupełnie inna sprawa. I przede wszystkim inne emocje :-) Miałam cudowny team, który od samego początku mocno mnie motywował. I chociaż na trasie pod nosem przeklinałam kolegę, który poradził mi zostać w kurtce (Milar, wiem, że chciałeś dobrze ;), to jakoś dałam radę.


Teraz czas na kolejny cel do zrealizowania ;-) Przed półmaratonem (przy założeniu, że przebiegnę go w dobrym czasie) coś sobie obiecałam. To już teraz nie mam wyjścia... ;-)
Pytacie mnie jak się zmotywować do biegania i ćwiczeń. Odpowiadam Wam w prywatnych wiadomościach i pisałam też o tym na blogu (tutaj i tutaj). Wiem, że większości z Was, mimo wszystko, trudno jest się zebrać w sobie. Samej się nie chce, a biegający koledzy oczywiście mają mnóstwo świetnych rad, ale niekoniecznie chcą 'człapać' z nami, albo boimy się, że nie nadążymy za nimi (bo pewnie nie nadążymy)... Obiecałam więc sobie, że spróbuję namówić Was na wspólny bieg, a w zasadzie trucht czy choćby marszobieg. Obiecuję, że będzie delikatnie, powolutku (Wy nadacie tempo), niewielki dystans i to, czego nie da Wam żaden trener: żadnych górek! :-) I obiecuję, że będziecie się dobrze bawić! Co Wy na to? Dacie się wyciągnąć?
Poniżej, wkrótce powinien pojawić się link do 'wydarzenia' (jakże dumnie to brzmi ;), żeby łatwiej nam się było zorganizować :-)

VENTUROWE DZIEWCZYŃSKIE BIEGANIE
"Bo Wy, faceci, biegacie szybko, ale my, kobiety, biegamy ładnie."
:-)
 
Mam nadzieję, że uda mi się troszkę Was rozruszać i pamiętajcie, że nie musicie biegać szybko, żeby w ogóle biegać. A nawet najmniejszy dystans jest lepszy od siedzenia w miejscu.
:-*

Poniżej jeszcze kilka zdjęć z II 'Siębiega' Półmaratonu Kieleckiego

Frunę! :-)

 ckfoto.pl
 
I moje chłopaki :-)
przed i po biegu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz