poniedziałek, 18 lipca 2016

Bielizna - nosić czy nie nosić... A jak nosić to jak...

 
Uwielbiam powiedzenie Francuzek: "bielizna może Cię stworzyć lub zniszczyć". Źle dobrany biustonosz czy zniekształcające pupę figi mogą zepsuć najpiękniejszy outfit. O to, co nosimy pod ubraniem powinnyśmy dbać przez cały rok (tak samo jak o formę), ale jest pełnia lata, odsłaniamy więcej i ma to jeszcze większe znaczenie. Dlatego dzisiaj "w pigułce" kilka rad jak dobierać bieliznę i czego wystrzegać się jak ognia ;-)
 

czwartek, 7 lipca 2016

Białka, węgle i inne takie...



Długo broniłam się przed dietą. W moim przypadku oznaczała ona jedzenie regularnych posiłków co 3 godziny, z uwzględnieniem odpowiedniej ilości makroskładników. Za każdym razem, gdy o tym słyszałam, reagowałam: "w życiu! nie mam czasu szykować pięciu posiłków dziennie; będę musiała ciągle stać przy 'garach' - no way!" Aż doszłam do ściany - nie mogłam już pobiec szybciej. Zdecydowałam więc, że przynajmniej spróbuję... Trener się uparł na to żywienie, nie miałam nic do gadania :-) Okazało się, że trudno było jedynie na początku, a teraz to zdecydowanie ułatwia sprawę. Poza tym, wyglądam i czuję się lepiej, mam więcej energii. I teraz zastanawiam się, jak mogłam tak katować swój organizm, nie dając mu niezbędnego 'paliwa'... Tak, zdarza mi się nosić ze sobą pojemniki z jedzeniem i to dość często. Mimo wszystko, nie jestem (jeszcze?) takim freakiem, aby jeść tylko dla wartości odżywczych, ogromne znaczenie ma dla mnie dobry smak.
Dlatego dzisiaj wrzucam Wam kilka podstawowych, prostych posiłków, żeby ułatwić Wam początki (z moich początków, do których często wracam). Takich, które na szybko zorganizujecie przed pracą, do pracy, czy w pracy :-) A żeby uprzedzić komentarze: to nie jadłospis kulturysty, ale osoby aktywnej fizycznie, chcącej zdrowo się odżywiać.
I muszę to przyznać: ładnej figury nie zrobisz jedynie treningami. Sylwetka to w zdecydowanej większości efekt naszego żywienia.