niedziela, 18 grudnia 2016

#dreamteam


Miałam ostatnio problem z wrzuceniem Wam na Facebooka pewnego cytatu, mówiącego o zaniku prostych wartości, o nieliczeniu się z drugim człowiekiem etc. Bardzo mi się spodobał. Wrzuciłam nawet, ale zaraz usunęłam. Pomyślałam, że ja właściwie nie wiem do końca, czy świat tak jeszcze wygląda... Mój nie. Skutecznie już jakiś czas temu, zupełnie naturalnie zaczęłam mocno ograniczać kontakty z ludźmi, którzy mogliby wprowadzić choćby niepokój do mojego życia i szybko odcinać kontakty z tymi, którzy okazywali się nieszczerzy. A moim kryterium oceny drugiego człowieka stało się: czy jest dobrym ludziem 😉, po prostu. I pewnie można mnie nazwać odrobinę aspołeczną, ale dobrze mi z tym. Kiedyś uciekałam w takie miejsca jak to, a teraz to są "moje" miejsca. I zdecydowanie łatwiej spotkać mnie w lesie niż w barze. A zwierzęta ładują moje akumulatory, uspokajają, pozwalają usłyszeć siebie.
A teraz miałam ogromną przyjemność wziąć udział w powstaniu tej oto sesji, która jest zapowiedzią nowej kolekcji polskiej marki Sugarhorse. To, że rzeczy piękne i bardzo dobrej jakości to jedno, to że w całości robione w Polsce to drugie, to że szyte ręcznie to trzecie (i wiem to, bo bywam przy powstawaniu wielu z tych rzeczy), ale to, że założycielka i projektantka marki (przezdolna Mila, która przy okazji stanęła po drugiej stronie obiektywu) jest świetnym człowiekiem, to kolejna sprawa 💗
Zapraszam Was więc teraz do tego pięknego świata 😊


"Spokojnie! Trzymam Dziada!" 😂


Zdjęcia: Mila Matyga - Kasprzyk (Sugarhorse)
koniki: Gedeon i Paolo
mały mocarz w pomarańczowej kurteczce: Efi
 
Możesz śledzić mnie na Facebooku

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz