czwartek, 19 grudnia 2019

Psie Trucizny


Święta i okres przedświąteczny to czas, kiedy nie tylko my podjadamy. Łatwiej ulegamy błagalnym psim spojrzeniom na jedzenie (bo przecież one całe życie - od rana, nic nie jadły 😉 ), ale też zdarza nam się przeoczyć małe kradzieże. Pamiętajmy jednak, że to, co jest dobre dla nas, może być bardzo niebezpieczne dla naszych czworonożnych przyjaciół. Zrobiłam dla Was szybką ściągawkę z produktami, którymi bezwzględnie psiaków nie częstujemy oraz z takimi, których należy unikać / uważać na nie. Zakładam, że nikt przy zdrowych zmysłach nie karmi psa surowym ciastem czy nie daje spróbować alkoholu, ale Ci z nas, którzy kiedykolwiek mieszkali z psem (zwłaszcza z labradorem😄), wiedzą jakimi łakomczuchami potrafią być te kochane czworonogi i do czego potrafią się posunąć w swym łakomstwie 😉😈 (Zgredka na przykład, przed którymiś świętami znalazła ukryte i zapakowane w pudełko i każde w osobny papierek czekoladki i zjadła wszystkie... A ja byłam święcie przekonana, że są bezpieczne!)
I pamiętajmy, że gdy przez cały dzień podsuwamy psu smaczki do jedzenia, trudno doszacować odpowiednią ilość i łatwo przekarmić naszego pupila, oraz że w przypadku niewskazanych produktów to, co jest niewielką ilością dla nas, dla kilkukrotnie mniejszego zwierzaka może być dawką śmiertelną. A to, co do czego nie mamy pewności, lepiej skonsultować zanim podamy pieskowi.